Hipnotyczny marketing

Trzy kroki do hipnotycznego marketingu

Kreatywne działanie jest podstawą marketingu, a ten z kolei stanowi fundament rozwoju każdego biznesu. Samodzielne przygotowanie strategii to nie lada wyzwanie, a trudny język wielu poradników marketingowych wcale nie ułatwia zadania. Na szczęście w Fabryce Wiedzy znajdziesz wyłącznie autorów, którzy nie powołują się na popularne metody promowania biznesu, ale na własne doświadczenie, które jest przecież najlepszym sposobem na przekazanie wiedzy. Jednym z nich jest Joe Vitale, który w swojej książce „Hipnotyczny marketing” pokazuje działanie niecodziennych technik marketingowych.

Krok pierwszy: wszechmoc rozgłosu


Od zahipnotyzowania klientów dzielą Cię zaledwie trzy kroki. Pierwszym z nich jest zyskanie rozgłosu. Nie chodzi jednak o zasypywanie grupy, do której chcesz trafić, stosem wiadomości ani też o przysłowiowe wyskakiwanie z lodówki. Joe Vitale ma tutaj na myśli działania zupełnie nieszablonowe i nieoczywiste, a czasem nawet absurdalne. W tej części książki można znaleźć wiele przykładów, które są doskonałym dowodem na to, że zwiększenie sprzedaży i pomnożenie zysków leży u stóp niestereotypowych, być może nawet dziwacznych poczynań.

Jak to wygląda w praktyce? Weźmy na tapetę sklep z bielizną, który organizuje konkurs: uczestnicy mają za zadanie stworzyć staniki z nietypowych materiałów. Najciekawsze prace znajdą się w kalendarzu, a zysk osiągnięty z jego sprzedaży zostanie przeznaczony na rzecz organizacji wspierającej kobiety po amputacji piersi. Jest nieszablonowo? Jest. Jest charytatywnie, a więc szlachetnie? Jest. Ale jest też głośno, a to z kolei przekłada się na przychód.

Krok drugi: potęga strony internetowej


Strona internetowa to jedno z głównych narzędzi marketingowych. Informacje, które znajdą na niej klienci, ale również jej przejrzystość, a nawet kolorystyka, będą miały wpływ na to, czy dany konsument skorzysta z Twojej oferty, a może w pośpiechu opuści witrynę. Aby więc wirtualna wizytówka firmy zachęcała, a nie odstraszała, należy dostosować ją przede wszystkim do preferencji grupy docelowej. Strona dla każdego jest stroną dla nikogo, ponieważ jej motywem przewodnim będzie powściągliwość i nijakość.

Musisz więc skoncentrować się na odbiorcach, do których skierowana jest Twoja oferta. Trafisz do nich, tworząc treści zgodne z ich przekonaniami i upodobaniami. Nie bez znaczenia będzie oparcie owej treści na słownictwie charakterystycznym dla Twojej grupy docelowej. Pamiętaj o tym, że tutaj nie ma miejsca na egoizm. Skup się na swoich klientach, nie na sobie: nie pisz: „MY” – pisz: „TY”.

Krok trzeci: siła mailingu


Zbliżasz się do celu. Ostatnim krokiem jest wykrzesanie potencjału z email marketingu. Wiadomość wysyłana do konsumentów powinna wzbudzać zainteresowanie, nie może więc być szablonowa. Zasada numer jeden głosi, że podstawą udanej akcji opartej o skrzynki mailowe, jest chwytliwy temat – to właśnie tytuł maila zadecyduje o tym, czy odbiorca go otworzy, czy też od razu wyrzuci go do kosza lub, co gorsza, oznaczy jako spam.

Jeśli przyciągniesz klienta tematem, musisz utrzymać poziom również w treści wiadomości. A skoro w życiu liczy się pierwsze wrażenie, to w mailingu liczy się pierwszych kilka zdań. Tutaj powinieneś skupić się przede wszystkim na przedstawieniu korzyści, którą odniesie potencjalny klient dzięki Twojemu produktowi lub usłudze. Staraj się jednak nie bazować na suchych faktach – zamiast tego opowiedz ciekawą historię, a zawarte w niej informacje oprzyj na podstawie własnych doświadczeń.

Joe Vitale w swojej książce „Hipnotyczny marketing” przekazuje swoim czytelnikom cenne informacje, mówiąc: działaj nietuzinkowo, by promować swój produkt bądź usługi, załóż witrynę, która trafi do Twojej grupy docelowej i przekonaj do siebie klientów dzięki prywatnym wiadomościom. Wszechmoc rozgłosu, potęga strony internetowej i siła mailingu, to trzy kroki, które zahipnotyzują konsumentów, na których Ci zależy.