Fastlane Milionera: Złam kod bogactwa

Bądź niekonwencjonalnym milionerem z M. J. DeMarco

Bogactwo to ciężka praca na kilka etatów, skrupulatne oszczędzanie każdej zarobionej złotówki, odmawianie sobie nawet najmniejszej przyjemności i prób inwestowania? Czy tak właśnie wygląda historia życia milionera? Powyższa strategia rzeczywiście odzwierciedla konwencjonalny sposób na zgromadzenie majątku. Problem w tym, że utarty schemat nie zawsze doprowadzi Cię tam, gdzie chcesz być. Czy warto podążać ścieżką wydeptaną przez miliony, spośród których udało się niewielu, czy też przecierać nowe szlaki, których niestandardowość jest przepisem na sukces?

Konwencjonalność jest nudna, przereklamowana i niepewna


Lubicie czytać powieści, których zakończenia spodziewacie się już po kilku pierwszych stronach lektury? Utarty schemat, choć dla autorów pozycji czytelniczych wydaje się "chwytliwą" przystanią oraz pewnym zarobkiem, jest w rzeczywistości zmorą dla wielbicieli książek, którzy, dzięki owej przewidywalności, nie mogą nacieszyć się niespodziewanymi zwrotami akcji. Podobnie jest z bogaceniem się – temu procesowi zdecydowanie nie sprzyja pozornie bezpieczna konwencjonalność.

Kawę na ławę w tej kwestii wykłada M. J. DeMarco, który w swoim dziele pod tytułem "Fastlane Milionera: Złam kod bogactwa" dobitnie pokazuje, co sądzi o popularnym schemacie gromadzenia majątku. Jego wniosek jest prosty: ani wysoki przychód, ani czekanie ja tę jedną szansę w życiu, ani też strach przed rozpoczęciem własnej ścieżki zawodowej w postaci prowadzenia biznesu nie będzie sposobem na zgromadzenie na koncie kwoty o imponującej ilości zer (i satysfakcjonującą cyfrą je poprzedzającą oczywiście).

Wyjdź poza schemat starszego, bogatego pana


Dlaczego powyższy tok myślenia jest błędny? Głównym tego powodem jest fakt, że wszystkie powyższe strategie bazują na kilku krokach, których chwyta się każda osoba aspirująca do miana milionera – najpierw zdobycie wykształcenia, które błędnie traktowane jest jako podstawowy wyznacznik sukcesu, później poszukiwania dobrze płatnej pracy, bo przecież etat to jedyne pewne źródło dochodu, potem żmudne oszczędzanie i niezbyt ryzykowne inwestowanie, a wszystko po to, żeby po 40 latach przejść na "wieczny urlop" i rozkoszować się zgromadzonym majątkiem.

Tylko czy naprawdę interesuje Cię wydawanie pieniędzy na pewnie i tak przesuniętej w czasie emeryturze? Na co wydasz ciężko zarobione pieniądze? Na wykup leków, które być może będą Ci wtedy potrzebne do codziennego funkcjonowania? I czy rzeczywiście po 4 dekadach stabilnej, aczkolwiek mało rozwojowej pracy, na pewno czeka Cię upragnione bogactwo?

To nie przypadkowy sukces – to dokładnie zaplanowany proces


Przyzwyczailiśmy się do mówienia, że osoby bogate odniosły spektakularny sukces. Oczywiście, to prawda, tyle że ów sukces nigdy nie był dziełem przypadku. Jak podkreśla M. J. DeMarco, za każdym majątkiem stoi misterny plan, który, realizowany krok po kroku, jest jedynym sposobem na osiągnięcie swojego celu. I choć w świecie biznesu można spotkać przysłowiowych farciarzy, którym udało się zarobić spektakularne sumy, ponieważ trafiły w aktualnie pożądaną niszę, to należy pamiętać o tym, że jest ich tak naprawdę garstka.

Skuteczny sposób na bogactwo to samowystarczalność, a do tej można dojść jedynie dzięki biznesowi lub produktowi, który będzie skrupulatnie opracowany i dokładnie przemyślany pod każdym kątem. Wkładając w rozwój swojego źródła majątku odpowiednią ilość czasu i pracy szybko może okazać się, że wszystko, co zostało przez Ciebie stworzone, zacznie pracować samo na siebie, bez Twojego udziału.

Konwencjonalność w kontekście bogactwa nigdy nie będzie sprawdzonym przepisem na sukces. Choć to, co już dobrze znane, w wielu przypadkach warte jest naśladowania, to w biznesie i gromadzeniu majątku nie ma miejsce na utarte schematy i ścieżki, którymi podąża każdy. Miliony na koncie to dzieło pracy kreatywnej, nie ciężkiej, wydajnej, ale nie długiej.