Niewzruszony

Jak wybić się na finansową niezależność?

Niewzruszony - to znaczy kto? To człowiek odporny na załamania na giełdzie i okres bessy, na niepowodzenia w firmie i zawirowania życiowe. To ktoś zachowujący zimną krew w okolicznościach, które powalają nawet najsilniejszych. Co jest jego tarczą, za którą może być tak spokojny? To właśnie wyjaśnia Tony Robbins w swoim przewodniku „Niewzruszony. Twój przewodnik po wolności finansowej”. Przede wszystkim identyfikuje wroga i pokazuje jak go obezwładnić. Tym wrogiem jest twój, jak najbardziej ludzki, strach.

Szukaj wzorca


Swoim przewodnikiem „Niewzruszony. Twój przewodnik po wolności finansowej” chce Cię prowadzić Tony Robbins - przedsiębiorca, mówca motywacyjny, coucher, doradca życiowy, osoba znana z dobrego wpływu na psychikę ludzką, która jest kluczem do powodzenia i sukcesu. Dopóki sam nie zaczniesz pływać jak ryba w morzu finansowym, skorzystaj z cechy, którą też posiadasz - poszukaj wzorca, a takim, między innymi, jest sposób myślenia związany z procentem składanym. Odkładasz oszczędności, a następnie dodajesz do nich kolejną kwotę, najlepiej w regularnych odstępach czasowych, w wysokości zbliżonej do początkowej. Licząc procenty i czas, po latach możesz uzyskać niezłą sumkę, z dowolnym przeznaczeniem na emeryturę, wykształcenie dzieci czy spłacenie kredytu na dom. W tym przypadku znaczenie ma czas. Im wcześniej zaczniesz odkładać pieniądze, tym lepiej.

Trzymaj się zasad


Tony Robbins za ekspertami finansowymi zwraca uwagę na zasady Core Four, które mogą być wsparciem dla szukających dla siebie miejsca w świecie finansów. Przede wszystkim nie trać pieniędzy na nieudane inwestycje. Straty jest bardzo trudno odrobić. Takie uderzenie po rękach nie tylko zabiera pieniądze, ale też odbiera wiarę w sens dalszego inwestowania. Aby tego uniknąć postaw na możliwie najbezpieczniejsze inwestycje z ograniczonym ryzykiem. A tak ogólnie to trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że rynek inwestycji jest nieprzewidywalny i trzeba to uwzględnić w swoich kalkulacjach, to znaczy, idąc za głosem ekspertów, sprawić, aby twoje inwestycje były odporne na nieprzewidywalne zawirowania na rynku finansowym.

Wyruszaj na łowy


Trochę trzeba pokręcić się na finansowym rynku, by znaleźć niezłą gratkę, czyli inwestycję o małym ryzyku i wysokim zysku, co nazywa się asymetrią ryzyka i zysków. Uważaj jednak, bo tego też szukają rekiny finansowe i możesz znaleźć się w tłoku i w kłopocie. Niezłym kąskiem są niedoszacowane, a solidne aktywa. Warto je kupić, gdy w gorszych czasach ich wartość poleci w dół. Kto wie może ich wartość znów poszybuje w górę? Trzeba też znać podstawową terminologię, rozumieć znaczenie tych słów i umieć je zastosować. Przede wszystkim: własne podatki, fundusze inwestycyjne, akcje, obligacje i papiery wartościowe, a także wartość brutto i netto i dywersyfikacja. Mając tę wiedzę, możesz nawigować dalej bez ryzyka utonięcia.

Zaprzyjaźnij się z dywersyfikacją


To nic innego jak niestawianie wszystkich pieniędzy na jednego konia. To twoja tarcza ochronna głównie przed nieprzewidywalnością rynku. Załóżmy, że inwestujesz w akcje Microsoftu, ale ten gigant nieoczekiwania pada - tracisz wszystko, ale gdy wykupisz też akcje Appla czy Hewlett-Packard Twoja elastyczność zapewni ci przetrwanie w trudnych czasach. Dywersyfikować możesz na różne sposoby: ze względu na klasę aktywów i w jej obrębie, ze względu na państwo, rynek i walutę oraz możesz ująć to zjawisko w czasie. Rozszerzaj swoje możliwości, otwieraj się na nowe trendy, bądź na czasie. W końcu któraś z twoich opcji okaże się dochodowa.

Przestrzegaj dyscypliny


Naukowcy twierdzą, że ludzki mózg jednakowo reaguje na zagrożenie życia i stratę finansową. W takich sytuacjach instynkt podpowiada: wycofaj się i uciekaj. Jednak w biznesie to tak nie działa. Często, gdy spadają ceny akcji, to cenną reakcją jest ich kupno, a nie sprzedaż. Ludzie na czas kryzysu opracowują zasady postępowania i gdy nadchodzi zły czas trzymają się ich, by nie ulec panice. To właśnie tu jest pole do popisu niewzruszonego. Potrafi logicznie myśleć, nie traci zimnej krwi, racjonalnie ocenia sytuację i z niej skorzysta. I to jest punkt dojścia, do którego prowadzi cię Tony Robbins, a wierz mi, że w książce i w życiu jest bardzo przekonujący.