Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi

W godzinie zerwanych relacji i nie tylko…

Dale Carnegie był amerykańskim psychologiem i historykiem. Jego droga do wiedzy i pracy nie była prosta. Pochodził z biednej rodziny, imał się wielu zajęć i zawodów, prowadził kursy zawodowe, a także pisał, między innymi o coachingu. W książkach motywował do życia i pracy, tak, jak to zrobił w podręczniku: "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi", który rozszedł się po świecie w nakładzie ponad 50 milionów.

Książka na każdy czas


Książka ta ukazała się w 1936 roku i zawiera wiele prawd i wskazówek z zakresu samorozwoju i umiejętności interpersonalnych. Zdecydowana większość z nich zachowała świeżość i aktualność. Warto ją przeczytać szczególnie teraz, gdy wirus zamroził nasze akcje interpersonalne i spore obszary naszej egzystencji. Można mieć obawy, że nieco zdziczejemy z dala od ludzi i nasze relacje bezpośrednie, przynajmniej części z nich, zaczniemy kształtować od nowa. Właśnie wtedy przydadzą się prawdy sprawdzone i stare jak świat. A teraz warto poćwiczyć, by nie zapomnieć o tym, jak żyć wśród ludzi, jak ich zjednać i być przygotowanym na powrót do normalności.

Słuchaj!


W każdych warunkach lubimy mówić o sobie. Pozwólmy jednak innym na wygadanie się, starajmy się poznać punkt widzenia rozmówcy i zrozumieć go. Przywołaj empatię, postaw na zrozumienie, jeśli trzeba okaż współczucie czy zadeklaruj chęć pomocy. Sam fakt zaufania ze strony rozmówcy będzie wielkim osiągnięciem. Pokieruj rozmowę tak, aby chcąc pomóc, sugerowane rozwiązanie problemu przypisać rozmówcy. Niech to będzie jego pomysł, jego idea. Nie stawiaj się ponad, ani nie odsyłaj do specjalistów - słuchaj!

Nie kłóć się!


Jest bardzo prawdopodobne, że stęsknimy się za ludźmi i nie będziemy chcieli toczyć z nimi wojny. Wystarczy, że walczymy z wirusem, który przecież tak łatwo nie odpuści. Dlatego jak ognia unikajmy kłótni i konfliktów. One, jeśli nie niszczą, to wyraźnie nadszarpują nasze relacje. Warto przypomnieć słowa samego A. Frycza Modrzewskiego, że żadne korzyści z wojny nie są tak wielkie, żeby jej szkodom mogły dorównać. Ot, co! Zacznij od okazania szacunku dla poglądów rozmówcy, wysłuchaj go i dyplomatycznie, aczkolwiek nie wprost, delikatnie zasugeruj, że może się mylić. A co zrobić, jeśli to ty się mylisz? Wal śmiało i przyznaj się do błędu. Wszak w ludzką naturę wpisane jest błądzenie. Nie tylko nic nie stracisz, ale zyskasz szacunek, bo przyznanie się do błędu to wielka sztuka mocno podparta odwagą.

Od przyjaźni do szlachetności


Najlepiej nasze wyjście z jaskini izolacji oprzyjmy na okazaniu przyjaźni. Przyda się uśmiech, pomogą przyjazne gesty i to wszystko, czego byśmy chcieli doświadczyć od bliźniego. No, może nie od razu powinniśmy krzyczeć: Ludzie kocham was, ale odrobina przyjaznego entuzjazmu nie zawadzi. Teraz tak poprowadzisz rozmowę, żeby twój bliźni mógł uprzejmie potakiwać. Im więcej: tak, tym lepiej. Razem możecie stworzyć solidne podwaliny dialogu. Dzięki temu możesz odkryć w rozmówcy bogate pokłady szlachetności, które zaczną motywować kolejne jego czyny. Odpowiednio zmotywowani ludzie chętnie przyjmują wyzwania, bo one dają możliwość sprawdzenia się, wykazania i poczucie ważności oraz bycia potrzebnym. Nie wstydź się emocji, pozwól sobie na szczerość i jeśli twoje idee chwytają za serce, nie ukrywaj wzruszenia. Twoje pomysły mogą być przedstawione z odrobiną dramatyzmu.

Dobrze by było, gdyby ta książka stała się twoim przyjacielem i przewodnikiem w godzinie zerwanych relacji. Znajdziesz w "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" wiele przykładów, podpowiedzi, ciekawych opowieści. Nie musisz stosować wszystkich rad jakie daje Ci Dale Carnegie, możesz rozwiązywać swoje problemy w oparciu o książkę i własną dobrą wolę. Ważne, żebyś czuł się człowiekiem i widział go w innych.

Krytykować, potępiać i narzekać potrafi każdy głupiec – i większość głupców to robi. Jeśli ktoś ma takie zapędy to ta książka skutecznie go z tego wyleczy.